Zakopane - Jedzenie

Jedzenie, Puby, Bary, Restauracje w Zakopanem.

- zobacz gdzie warto zjeść w Zakopanem

W Zakopanem jest świetny wybór restauracji i kawiarni. Zobacz gdzie warto zjeść, a gdzie niekoniecznie. O opisanych niżej barach, restauracjach i kawiarniach przeczytacie także na FORUM.EZAKOPNE.COM

Da Adamo

34-500, Zakopane, Nowotarska 10d

Trudno jednoznacznie oceniać Da Adamo. Za pierwszym razem, kiedy odwiedziliśmy to miejsce, zamówiliśmy polecane nam przez znajomych żeberka. Danie okazało się rewelacyjne - bylismy zachwyceni. Pamiętam, że jeszcze przez dwa dni po tych żeberkach rozpamiętywałem tę knajpę.

Sytuacja zmieniła się, gdy odwiedziliśmy to miejsce jeszcze raz z zamiarem zamówienia pizzy. Na zamówioną pizzę czekaliśmy dość długo, ale oczywiście cały czas sobie tłumaczyłem, że warto czekać, bo pizza będzie tak dobra, jak żeberka. "Nie ma co sie gorączkować" - pomyślałem.

Kiedy otrzymaliśmy zamówienie bylismy nieco rozczarowani. Pizza była przypalona, a w rezultacie ciasto było twarde. Składników wymienionych w menu trzeba było się doszukiwać. Pizza niestety okazała się przeciętna..  Z drugiej strony za tą knajpą przemawiają bardzo dobre ceny i wspomniane wcześniej jedzenie (bez pizzy), więc mimo wszystko polecamy i zachęcamy do pisania opinii na forum :)

Restauracja Zbyrcok

34-500, Zakopane, Krupówki 29

Zbyrcok to typowo góralska restauracja, w której kelnerzy  ubrani są w stroje góralskie. Środek  lokalu jest ciepły, a wszystko za sprawą otaczającego nas drewna. W tym miejscu mamy miłą obsługę oraz bardzo przystępne ceny. Pieczone mięsiwo i piwo z sokiem poprawią nastrój każdemu. W tle słychać góralską muzykę.

To miejsce wielokrotnie sprawdzone przez nas. Za każdym razem bylśmy zadowoleni. Z obsługa  nie ma żadnych problemów, nie trzeba długo czekać! Wsyćko piknie byle tak dalej . Trzymajcie się Hej !

Czarci Jar

34-500, Zakopane, Małe Żywczańskie 11 a

Typowo góralski klimat czyli drewniana karczma z bali z pięknym dachem. W środku dominuje kamień i drewno. W zimowy wieczór możecie rozpocząć biesiadowanie przy rozpalonymi kominku. W menu znajdziemy wszystko, to czym prawdziwa karczma powinna dysponować. Szczególnie polecamy żeberka i smażone oscypki - palce lizać. Kelnerzy w góralskich strojach uwijają się naprawdę szybko, a do tego są bardzo uprzejmi. Duży plus za obsługę i jedzenie.

Klimat tego miejsca, to także jego położenie, nieco na uboczu, z dala od Krupówek - tutaj nie spotkacie tłumów turystów. Polecamy wszystkim, którzy chcą dobrze zjeść w ciszy i spokoju. Do góralskiego jedzenia warto zamówić cytrynówkę na trawienie :)

 

Mała Szwajcaria

34-500, Zakopane, Zamoyskiego 11

To wyjątkowe miejsce, które wyszukaliśmy jest oczywiście położone z dala od Krupówek, z dala od turystycznego gwaru daje nam odetchnąć.  Przed drewnianym budynkiem znajdują się stoliczki z ławeczkami oraz wędzarnia ryb i wędlin. Po wejściu do środka nie doznamy oczopląsu, tutaj wszystko jest na swoim miejscu  i ma swój jednolity charakter. Delikatne oświetlenie, eleganckie stoliczki, a w tle fortepianowa muyzka. To miejsce przenosi w inny czas, nie ma głośnych śpiewów, sztucznego góralskiego wystroju, a i tak wiadomo, że jesteśmy w Zakopanem.

Po chwili od wejścia odrazu pojawiła się obsługa - dostajemy menu. Kelner jest  miłym człowiekiem na poziomie. Porozmawialiśmy chwilę i złożyliśmy zamówienie. Przeglądając menu znalazłem moje ulubione naleśniki oraz klasyczne potrawy czyli pierogi oraz polędwiczki. Jak przystało na "Małą Szwajcarię" w menu znaleźliśmy raclette i foundue. Mieliśmy dość tłustych boczków, kilometrów kiełbas i twardych poprzypalanych mięsiw. Zamówiliśmy fonde - zapłaciliśmy około 50 zł. Powiem szczerze, że nie daliśmy rady zjeść wszystkiego, fondue było pyszne. Wszystkim znudzonym, psudo karczmiano-góralskim klimatom polecamy "Małą Szwajcarię" To miejsce z pewnością odwiedzimy jeszcze nie raz.

Restauracja Poraj

34-500, Zakopane, Zamoyskiego 13

Poraj, to jedna z najstarszych restauracji w Zakopanem, założona została w roku 1887. Niespotykaną rzeczą jest menu, w którym od ponad 120 lat znajduje się specjalność zakładu czyli "Awanturka Zakopiańska".

Jeżeli nie byliście tutaj, to czas najwyższy żeby to zmienić. Wnętrze tworzy niepowtarzalny klimat, tutaj warto spędzić każdą wolną chwilę. Poraj już dawno temu zapuścił swoje artystyczne korzenie w Zakopcu. Od zawsze pojawiają się tutaj ciekawi  i niebanalni ludzie potrafiący docenić urok tego miejsca np. Osiecka czy Wajda.  Jeżeli chcecie dobrze zjeść, polecamy jagnięcinę - jest pyszna. Więcej nie trzeba pisać, tu trzeba przyjść, zjeść i poczuć smak tego miejsca.

 

Kawiarnia Cukiernia Samanta

34-500, Zakopane, Witkiewicza 2

źródło: www.samanta.zakopane.pl źródło: www.samanta.zakopane.pl źródło: www.samanta.zakopane.pl

Samanta, to najstarsza cukiernia w Zakopanem została załozona juz w 1927 roku i do teraz jest interesem rodziny Rzankowskich.  Kawiarnia "podróżowała" po mieście i zmieniała swą nazwę. Najpierw nazwana "Kawiarnią Mieszczańską" później zmieniła nazwę na "Zacisze". W kawiarni przesiadywali Iwaszkiewicz, Słonimski,  Makuszyński czy Witkacy.

Obecnie Kawiarnia  nazywa się "Samanta" i znajduje się na ulicy Witkiewicza 2. Wytrój lokalu nawiązuje do wieloletniej tradycji cukierniczej Państwa Rzanowskich. Możemy zamówić tutaj np. śniadanie ale także i obiad. To odważne i ekstrawaganckie  jak na kawiarnię połączenie śniadań z obiadami stwarza jeszcze bardziej przyjazną atmosferę - można poczuć się jak w domu.

Ale do rzeczy.  W menu mamy czekolady, kawy, różnego rodzaju wypieki oraz całą gamę fantazyjnych deserów. Możemy dostać   prawdziwe rarytasy, np. strudel z lodami, sernik z kajmakiem czy przepyszne ciasteczka i torciki. Nie sposób spamiętac tych wszystkich słodkości, kolorowe galaretki, bita śmietana, cynamon, czekolada i owoce - to wszystko powoduje, że na kilka chwil stajemy się znowu małymi dzieciakami, które chcą wszystkiego spróbować. Uwierzcie to miejsce oczarowało nie tylko nas.

Bar Szarotka

34-500, Zakopane, Krupówki 24

Pamiętam jak kilka lat temu podawali tutaj dobre zestawy obiadowe w bardzo przystępnych cenach. Na piętrze i dole nie było wolnych miejsc. Niestety od kilku lat, "Szarotka" odeszła od podawania normalnych dań obiadowych, które zastąpiła kebabem. Ponieważ byłem głodny, postanowiłem coś zjeść. Po drodze pojawiły się problemy .... na kebab trzeba było długo czekać. No cóż ... poczekam, pomyślałem

Dość spore zmiany nastąpiły w "Szarotce" o normalnym jedzeniu nie ma co marzyć, zostały fastfoody, piwo i wódka. Miejsce ma duży potencjał, który ewidentnie się marnuje. Dwu poziomowy lokal, kamerlane zaułki, kiedyś to miejsce przyciągało młodych ludzi, którzy chceli tam spędzać czas, teraz wchodzimy tu tylko zjeść kebaba i zobaczyć jak świeci pustkami.

Restauracja Watra

34-500, Zakopane, Zamoyskiego 1

Watra działa już od wielu lat, stali bywalcy mogli obserwować jak na przestrzeni lat lokal się zmieniał. Obecnie warto tutaj zajrzeć na dancing, który chętnie odwiedzają parki  w średnim wieku. Co do jedzenia również nie mamy zastrzeżeń, serwowane dania są dobre a bogata oferta menu spełni oczekiwania najbardziej wybrednych klientów.

Wystrój góralski ale nie przesadzony, wszystko na swoim miejscu. Oby takich miejsc było więcej. Bez niespodzianek, sprawdzone jedzenie i sprawdzone dancingi. Świetna zabawa, dużo ludzi i dobre jedzenie. Polecamy naprawdę warto!

Karcma Po Zbóju

34-500, Zakopane, Krupówki 22

Karcma Po Zbóju, to miejsce typowe dla Krupówek, drewniane korytka na ścianach, cudaczne przedmioty porozwieszane wszędzie,  wszystko ma zamiar ceprom tworzyć góralski klimat. No i dla mniej wyrobionych klientów tworzy i spełnia swą funkcję. Tylko chyba tu nie o to chodzi... Bo nic więcej w "karcmie ciekawygo nima Hej." Poza wystrojem, który jest ....  bardzo widoczny, zostaje nam niewiele, no może piwo butelkowane. Jednak ani  jedzenie, ani obsługa nas nie urzekła, powiedziałbym nawet, ze wręcz odstraszyła.

Na naszą prośbę do kelnerki, aby do nas podeszła, odburknęła "no chyba widać, że jestem zajęta". Fakt coś niosła ... chyba powinienem przeprosić ;) Zamówiliśmy w końcu nasze dania. Rybka pięknie wyglądała, ucieszeni i wygłodniali zabraliśmy się za jedzenie. Niestety kolejny psikus, rybka w naszym odczuciu była nieświeża, sucha, wstrętna. Niestety moja cierpliwość się skończyła. Nie chciałem już nawet wdawać się w dyskusje z "obsługą". . . Podsumowując - przyjemnie posiedzieć, ale jeść nie polecam.

Bąkowa Zohylina Wyżnio

34-500, Zakopane, Piłsudskiego 28a

Góralu a jednok Ci żool ...

Tak można zatytułować recenzję tego miejsca. Wystrój typowy dla karczm, które chcą na siłę podnieść swój prestiż wiszącym korytem na ścianie. Niestety próba stworzenia klimatu upada wraz z pierwszą spróbowaną potrawą w tym miejscu. Ja rozumiem, że ktos może nie mieć wyjątkowego talentu kucharskiego, ale to co wydarzyło się wyprodukować kucharzom z "Bąkowej Zochyliny Wyżnio" bardzo zaskakuje.

Mówiąc delikatnie niektóre potrawy są cięzkie do przełknięcia. Dodatkowym "atutem" jest "bardzo miła" obsługa. Miejsce, to przypomina survival kulinarny i zapewne przypadnie do gustu wszystkim kulinarnym masochistom. Podsumowująć jeżeli lubisz twarde mięso i twardą góralską ręke - będziesz zachwycony.

Restauracja Nosalowy Dwór

34-500, Zakopane, Balzera 21d

Dużym plusem tej restauracji jest, to że leży pod samym Nosalem. Z dala od Krupówek i panującego tam hałasu możemy spędzić miły wieczór z dobrym jedzeniem. Dzięki takim restauracjom bardzo chętnie jeździmy do Zakopanego. Jeżeli ktoś zna to miasto od wielu lat, tak jak my, zaczyna pomału uciekać od głównych arterii, które zaczynają przypominać jedno z tysiąca miasteczek turystycznych w Polsce. Kręcone lody, kebaby, szybka obsługa, bądź nieadekwatne ceny do jakości dań.

Na szczęście są takie miejsca jak Nosalowy Dwór. Tutaj spokojnie odpoczniesz, najesz się i napijesz w rozsądnych cenach jak na polską kieszeń. Dodatkowo restauracja jest elastyczna i szanuje swoich gości. Poznać to można chociażby po samej obsłudze ale i nie tylko. Jest całe jedno piętro dla osób niepalących, dodatkowo toaleta jest darmowa (co nie jest takie oczywiste nawet dla dużych restauratorów), a w środku wszystko lśni. Duże brawa na samym wejściu!

Do tego wszystkiego miły i ciepły wystrój, z przeróżnymi fotografiami, pamiątkami na ścianach, a w tle delikatna góralska muzyka. Z mięs polecamy spróbować jagnięcinę – jest przepyszna. Wszystkich dań nie sposób wymienić, które tam próbowaliśmy, ale nie zdarzyło się nam na coś narzekać. Kucharz/rka wie, że regionalne jedzenie, to sztuka, w której trzeba zachować złoty środek. Dania nie ociekają tłuszczem i są tak zestawione, że nigdy po nich nie czułem się ciężko. Ostatnim już znanym elementem restauracji jest oczywiście bar sałatkowy, w którym możemy przebierać, dokładać i smakować do woli. Polecamy – naprawdę warto :)

Powżysze restauracje, puby, bary zostały opisane przez użytkowników tego portalu. Są to subiektywne opinie internautów.

Jeśli chcesz wyrazić swoją opinię prosimy o wpis na forum.ezakopane.com

Jeśli nie zgadzasz się z powyższymi opiniami lub chcesz dodać nowy bezpłatny opis lub reklamę skontaktuj się z nami: